Czy tzw. cypel nad Czernicą rzeczywiście jest najlepszą lokalizacją dla pomnika hetmana Stanisława Koniecpolskiego, jaki ma powstać w Czarnem na pamiątkę zwycięskiej bitwy z 1627 roku? Dyskusja na ten temat wróciła za sprawą Piotra Balcerowicza. To jeden z radnych, którzy opowiadali się za skwerem przy ulicy Kościuszki. Uważa, że zrewidowana powinna zostać decyzja podjęta stosunkiem głosów 5 do 4 podczas nieoficjalnego spotkania z inicjatorami postawienia monumentu. Tym bardziej, że w głosowaniu nie brali udziału wszyscy radni z miasta Czarne.
- To nie jest kwestia tego, że ja się tam nie pogodziłem z wynikiem, tylko chciałem, żeby większość radnych z Czarnego, którzy tu mieszkają, miała na to wpływ przy jakiejś przyzwoitej ilości głosujących.
Mówił w czasie ostatniej sesji radny Piotr Balcerowicz.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Czarnem Tadeusz Żyła odpowiedział, że nawet powtórka głosowania nie zmieniłaby jego rezultatu, bo radni, którzy nie wzięli w nim udziału, też opowiedzieliby się za cyplem.
- Zadzwoniłem do pozostałych i oni zdecydowali i stwierdzili, że jednak są z tą większością, tak że gdyby wszyscy byli, nawet 15, to i tak by nie zmieniło sytuacji. Wiem, że pan ma inne zdanie na ten temat, bo pan uważa, że ten pomnik, jak i jeszcze pozostałych kilku, powinien być w innym miejscu. Szanuję to, ale niech pan też uszanuje wolę większości.
Pomnik w Czarnem ma powstać ze środków rządowych. To inicjatywa Fundacji Wizja Rozwoju, Fundacji Pomorska Inicjatywa Historyczna oraz pełnomocnika premiera ds. ochrony miejsc pamięci. Monument ma mieć postać hetmana Stanisława Koniecpolskiego na koniu, u którego kopyt broń składają szwedzcy żołnierze. Pomnik ma zostać zbudowany w tym roku. Jak informuje Weekend FM burmistrz Piotr Zabrocki, gmina dopełniła już wszystkich formalności i czeka na ruch inicjatorów.
















