COVID-19 nie zniknął, a liczba zachorowań w powiecie chojnickim rośnie. Jak ustaliliśmy, od 1 do 24 lutego było 95 potwierdzonych przypadków zakażenia. Z kolei w całym styczniu tylko 26.
- Jest tendencja wzrostowa, ale być może ona wynika ze zwiększonej dostępności do testów, ponieważ lekarze rodzinni od początku roku mają do dyspozycji testy tzw. combo, czyli trzy w jednym i dzięki temu mogą zidentyfikować i określić, czy mają do czynienia z pacjentem chorym na grypę, na COVID-19, czy z pacjentem z wirusem RSV, a być może z żadnym z tych wirusów.
Mówi Weekend FM rzeczniczka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chojnicach Iwona Jażdżewska.
Sanepid nadal monitoruje liczbę przypadków choroby. Pracownicy przeprowadzają też wywiady z chorymi. Pytania dotyczą objawów i okoliczności zakażenia.
Kierowanie na testy w kierunku wykrycia wirusa to obecnie decyzja lekarza rodzinnego, który przyjmuje pacjenta. Także on zgłasza jego wykrycie do Sanepidu.
Odwrotnie wyglądają z kolei statystyki zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Te bowiem są zgłaszane nie po przeprowadzonym teście, lecz po lekarskiej ocenie objawów.
- W styczniu na przykład było zgłoszonych 8017 zachorowań i podejrzeń o zachorowania na grypę, natomiast w lutym 4268 zachorowania na grypę i podejrzenia zachorowania na grypę, czyli jakby widać, że jeżeli chodzi o COVID to w lutym mamy większą liczbę, natomiast grypy mamy mniejszą, a w styczniu no jest odwrotnie.
Dodaje Iwona Jażdżewska z PSSE w Chojnicach.
Inspekcja sanitarna przypomina, że najlepszą profilaktyką jest unikanie dużych skupisk ludzi, częste mycie rąk oraz pozostanie w domu w przypadku zachorowania.















