Iwona Wąsik z Przechlewa, czyli jedna z osób, która opowiedziała Weekend FM o możliwym naruszeniu ustawowego zakazu zarządzania działalnością gospodarczą przez wójta gminy Przechlewo Krzysztofa Michałowskiego, szuka wsparcia u wojewody. Wysłała do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego pismo, w którym prosi o interwencję, po tym jak Rada Gminy Przechlewo nie zgodziła się na rozszerzenie o jej wątek zakresu prac Komisji Rewizyjnej badającej sprawę.
W dokumencie protestuje również przeciwko postawie przewodniczącego Rady Leszka Łozowickiego, który odmówił przyjęcia kopii jej SMS-owej korespondencji z wójtem, mającej potwierdzać wersję mieszkanki Przechlewa. Te wydruki otrzymał wojewoda, a Iwona Wąsik złożyła je oficjalną drogą również w Urzędzie Gminy Przechlewo jako załącznik do osobnego pisma do radnych:
- Dla mnie wygląda ta cała sesja piątkowa, to jakby radni i przewodniczący chcą wszystko pod dywan zamieść, że nie ma żadnej sprawy, ale nie od dziś jest ta sprawa i ludzie milczą nie wiem czemu, nikt nie chce nic mówić i po prostu ja już musiałam powiedzieć swoje. Widzę, że po prostu w gminie jeden drugiemu rączkę myje.
Mówi Weekend FM Iwona Wąsik.
Także inny informator Weekend FM Marek Goliński złożył do przewodniczącej Komisji Rewizyjnej, a także całej Rady Gminy Przechlewo i jej przewodniczącego pisemny wniosek o dołączenie jego zeznań do materiałów dowodowych. Powołał się na art. 75. paragraf 1. Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Ten mówi, że "jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny".
Marek Goliński złożył też wniosek o wyłączenie z prac Komisji Rewizyjnej radnego Ryszarda Szypryta. Ten przyznał, że brał udział w budowie domku w Kleśniku, a cała sprawa dotyczy rzekomego udziału wójta Krzysztofa Michałowskiego m.in. w tej budowie.
Więcej na ten temat:

















