103 lata temu Chojnice powróciły do Macierzy. Dziś, na pamiątkę tego wydarzenia, w mieście odbyły się oficjalne uroczystości. Grzegorz Szlanga z Chojnickiego Centrum Kultury przypomniał, jak przed wiekiem wyglądało wkroczenie Wojska Polskiego, na czele którego stał pułkownik Wrzaliński. Przytoczył jego niezapomniane słowa:
- Treść jego przemówienia była krótka, lecz wyrazem zawsze w ustach mile dźwięczącym: "Przyjmuję miasto Chojnice jako cząstkę ziemi polskiej i da Bóg na wieki pozostaną". Następnie odbyła się defilada wojsk. Wieczorem, kiedy runął hańbiący pomnik Wilhelma I, w starostwie odbyła się wspaniała biesiada, potem nastały pełne nadziei dni. Chwała Polsce!
Władzę w odzyskanym przez Polaków mieście przejął wtedy burmistrz komisaryczny Alojzy Sobierajczyk. A dzisiejszy gospodarz miasta, Arseniusz Finster, podkreśla wagę rocznicy, zwłaszcza w kontekście wojny na Ukrainie.
- Święto jedno z najważniejszych w roku, a dla Chojnic szczególne, ponieważ Chojnice przed rozbiorami były miastem polskim, to chciałbym podkreślić. Mówiłem dziś o tej długiej drodze poprzez powstania, I wojnę, wojnę z bolszewikami. Wolność odzyskaliśmy po przeszło 100 latach, ale tylko na 20 lat. Kolejna wojna znowu nam tę wolność zabrała, dlatego ta refleksja dzisiaj o pokoju na świecie i w Europie jest bardzo ważna i istotna. Bardzo aktualna.
Mówi Weekend FM burmistrz Finster.
Po złożeniu kwiatów pod pamiątkową tablicą na Bramie Człuchowskiej, delegacje wzięły też udział w mszy św. w intencji ojczyzny i miasta w bazylice.















