Prokuratura Rejonowa w Człuchowie wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm obywatelom Armenii. Mężczyźni są oskarżeni o serię włamań do samoobsługowych myjni samochodowych w całej Polsce. Do jednej z nich doszło w Człuchowie. Szczegóły sprawy zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka:
- Ormianie zawsze działali w taki sam sposób. Wybierali te myjnie, w których funkcjonowały rozmieniarki do banknotów i otwierali je za pomocą łomu. W Człuchowie włamania dokonali w nocy z 29 na 30 maja ubiegłego roku i ukradli 10 tys. zł. Najbardziej obłowili się w Krakowie, gdzie ukradli 15 tys. zł. W jednym przypadku spłoszył ich alarm, w Katowicach zastali pustą kasetkę, ale w siedmiu na dziewięć przypadków wracali z łupem. Ukradli w sumie 48 tys. zł. W końcu wpadli podczas rutynowej kontroli drogowej. Po sprawdzeniu ich danych, okazało się, że byli poszukiwani w związku z kradzieżą w Człuchowie. Potem śledczy powiązali ich z podobnymi zdarzeniami m.in. we Wrocławiu, Pile, Nidzicy czy Szydłowie.
Wraz z aktem oskarżenia do sądu trafił wniosek o samoukaranie. Mężczyźni przyznali się do winy, wyrazili skruchę i uzgodnili z prokuratorem karę. Jeśli sąd ją zaakceptuje, a pokrzywdzeni się nie sprzeciwią, każdy z mężczyzn trafi na dwa lata do więzienia. Będą musieli też oddać całą skradzioną kwotę.















