Podczas gdy wydawało się, że usłyszymy mowy końcowe i poznamy termin ogłoszenia wyroku, Sąd Rejonowy w Człuchowie zgodził się na przerwę w procesie o wypadek, w którym motocyklista stracił nogę. Chodzi o zdarzenie z września 2020 roku. Na skrzyżowaniu alei Jana Pawła II i ulicy Traugutta w Człuchowie zderzyły się nissan murano i motocykl suzuki. Choć motocyklista jechał bez uprawnień i z prędkością wyliczoną przez biegłych na 140 kilometrów na godzinę, oskarżona w tej sprawie jest kobieta, która - skręcając osobówką w lewo - zajechała mu drogę.
Podczas ostatniej rozprawy przesłuchanych zostało dwoje świadków wypadku. Po raz drugi kierowca samochodu, który czekał na czerwonym świetle na ulicy Traugutta oraz - po raz pierwszy - jego żona, pasażerka pojazdu. Po tych czynnościach pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego Błażej Tachasiuk złożył wniosek o zarządzenie przerwy na nie mniej, niż dwa tygodnie. Jak tłumaczył, ma to stronom "umożliwić rozmowy w zakresie pojednania i być może osiągnięcia porozumienia w tej sprawie".
Prokurator Andrzej Malczewski się nie sprzeciwił, sąd również.
- Jeżeli można zawrzeć jakieś porozumienie to myślę, że z punktu widzenia społecznego jest to bardzo dobry sposób rozwiązywania wszelkich konfliktów społecznych. Sąd przychyla się do tego wniosku.
Uzasadniał sędzia Czesław Szymanówka.
Już poza sądową salą ani adwokat Błażej Tahasiuk, ani adwokat Joanna Pawłowska, która broni oskarżonej, nie chcieli zdradzić, czego konkretnie rozmowy mają dotyczyć. Czas na nie dostali do 11 stycznia, bo wtedy ma się odbyć kolejna rozprawa.
Zobacz także:




















