Mija pięć lat od aplikowania o unijne wsparcie, a inwestycji nadal nie ma. Chodzi o rynnę spławną w Chocińskim Młynie w gminie Chojnice, która ma ułatwić kajakarzom bezpieczne i sprawne przepłynięcie pod mostem w tej miejscowości. Samorząd musiał najpierw zrobić uzgodnienia i uzyskać decyzję środowiskową. Ta wreszcie jest, ale do wyższej instancji odwołał się od niej jeden z mieszkańców.
Aby móc dalej procedować, gmina Chojnice wystąpiła do RDOŚ z wnioskiem o tzw. rygor natychmiastowej wykonalności decyzji. I otrzymała go, co daje szansę na odblokowanie prac.
Ta klauzula pozwala nam procedować dalej. Teraz trwają prace nad skompletowaniem dokumentacji do pozwolenia wodno-prawnego. Będziemy mieli pozwolenie wodno-prawne, dopiero wtedy będziemy mogli wystąpić o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Natomiast, to odwołanie, które jedna ze stron złożyła toczy się dalej, czyli jakby idziemy dwutorowo. Odwołanie idzie swoim torem, a my możemy procedować.
Mówi Weekend FM zastępca dyrektora Wydziału Programów Rozwojowych w Urzędzie Gminy Chojnice, Robert Sawicki.
Jak ustaliliśmy, mieszkaniec, który z decyzją RDOŚ się nie zgadza, domaga się odbudowania progu spiętrzającego wodę. To jednak wykluczył przygotowany na potrzeby decyzji środowiskowej raport ichtiologiczny.
Rynna spławna w Chocińskim Młynie ma powstać w ramach unijnego projektu pn. "Kajakiem przez Pomorze".















