"Projekt budżetu na 2023 rok był najtrudniejszym, z jakim miałem do czynienia". Tymi słowami burmistrz gminy Czersk rozpoczął wczoraj (20.12.) na sesji omawianie planu finansowego i inwestycyjnego na przyszły rok.
- Wysoka inflacja i wyraźny wzrost wydatków, zarówno bieżących, jak i inwestycyjnych, a z drugiej strony bardzo wolno rosnące dochody, szczególnie te, które otrzymujemy z budżetu państwa, jak subwencje, udział w podatku dochodowym od osób fizycznych. To wszystko spowodowało, że po raz pierwszy w naszej gminie wydatki bieżące przekroczyły dochody bieżące.
Mówił Przemysław Biesek-Talewski.
I tak, wydatki wyliczono na kwotę blisko 151 mln 900 tys. zł, a dochody na ponad 140 mln 280 tys. zł. Deficyt wynosi więc ponad 11 mln 620 tys. zł. Przychody oszacowano na 15 mln 190 tys. zł, a rozchody na 3 mln 570 tys. zł.
- Mamy też szereg zadań inwestycyjnych, na które otrzymaliśmy wcześniej dofinansowanie i na które trzeba zapewnić wkład własny, na szczęście często niewielki, bo 5 czy 10%, czasami większy, wynikający z procentu dofinansowania. Do tego nasze stałe pozycje w budżecie, czyli budżet obywatelski, fundusz sołecki. To są wszystko zadania inwestycyjne, które praktycznie w całości musimy finansować środkami zewnętrznymi albo kredytem.
Dodaje burmistrz Przemysław Biesek-Talewski.
Wspominany przez włodarza kredyt wyniesie 9 mln 970 tys.
W 2023 roku samorząd planuje zrealizować inwestycje za ponad 41 mln zł.















