Rada Miejska w Tucholi uchwaliła przyszłoroczny budżet gminy. Zgodzono się, że jest najtrudniejszy od lat, ale możliwy do zrealizowania.
- Mamy nadzieję, że nie będzie żadnych przykrych niespodzianek - mówiła na sesji budżetowej (16.12.) szefowa komisji rewizyjnej w tucholskiej radzie Barbara Grontkowska.
- Jest to budżet ponad 100 mln, gdzie dochody wynoszą ponad 104 mln zł, a wydatki ponad 106 mln zł, czyli z deficytem 2,5 mln. Zważywszy na sytuację gospodarczą kraju, na wpływ wojny, ale też negatywne skutki pocovidowe jeszcze w gospodarce, oraz zmiany w przepisach podatkowych, jest to bardzo trudny budżet, chyba najtrudniejszy od kilkunastu lat.
O tym, że trudno było pospinać wszystkie budżetowe pozycje mówił też burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski. Oprócz kryzysu i wojny za naszymi granicami, Tucholi mocno doskwiera niedofinansowanie oświaty. Mimo to gminie udało się znaleźć 23 miliony złotych na przyszłoroczne inwestycje.
- Inwestycje mamy właściwie już zakontraktowane, to są środki przyznane z 2. rozdania Polskiego Ładu. 1. edycja - kończymy właściwie wiele zadań, 2. - już mamy rozstrzygnięte przetargi, wiemy o tym, że się pojawią środki z rządowego programu rozwoju dróg samorządowych, więc tutaj jesteśmy też przygotowani do aplikowania o kolejne środki. Mogę powiedzieć, że dalej będziemy znowu w przyszłym roku kolejnym placem budowy.
Mówił burmistrz Tadeusz Kowalski.
Budżet na rok 2023 przyjęto tu jednogłośnie.














