Jest dostosowany do realnych możliwości samorządu, a zakłada kilka inwestycji drogowych i projektowych oraz podwyżki dla pracowników. Rada Powiatu Tucholskiego uchwaliła (16.12) budżet na rok 2023.
Jednomyślności nie było, bo radni opozycyjni jeszcze przed głosowaniem oświadczyli, że będą przeciw. Jerzemu Kowalikowi na przykład, zabrakło informacji o szacunkowych kosztach planowanych na przyszły rok inwestycji.
- Moi wyborcy, którzy jeszcze wiele uwag mają do zadań inwestycyjnych na terenie gminy Tuchola pytają się, ile środków będzie wmontowanych w gminę Tuchola, to jest największa gmina przypominam. Mieszkańcy mogą mieć takie pytania i moją rolą jest odpowiedzieć. Tej odpowiedzi w budżecie nie mam.
Radny zażądał też wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem 2 milionów zł, jakie powiat swego czasu zdobył na funkcjonujący tu Zakład Aktywności Zawodowej.
Radny Antoni Lewandowski z kolei swoje "nie" w głosowaniu tłumaczył faktem, że powiat nie zaplanował żadnej inwestycji na terenie jego rodzimej gminy Lubiewo. Na ten argument odpowiedział radny Bartosz Puchowski.
- Bywały lata w tej kadencji, że na terenie np. gminy Cekcyn nie było nawet 1 metra zrealizowanych dróg, tak, jak w przyszłym roku będzie na terenie gminy Lubiewo, a mimo wszystko byłem za budżetem.
A starosta Michał Mróz apelował:
- Wnoszę o to, ażeby ten budżet przyjąć dlatego, że on ni tylko zabezpiecza środki na inwestycje, ale budżet jako całość zabezpiecza również środki na podwyżki dla pracowników.
Ostatecznie za przyszłorocznym budżetem powiatu tucholskiego opowiedziało się 13 radnych, 3 było przeciw i 1 wstrzymał się od głosu.















