Pracownica Szkoły Podstawowej nr 1 w Sępólnie Krajeńskim oskarża dyrektorkę tej placówki o mobbing. Dyrektorka z kolei zapowiada pozew sądowy o zniesławienie. Skarga na dyrektorkę "jedynki" trafiła najpierw do burmistrza Sępólna, a ten przekazał ją Radzie Miejskiej. Komisja Skarg i Wniosków uznała jednak, że nie ma kompetencji do jej rozstrzygania i zdecydowała o przekazaniu sprawy do Państwowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy:
- Komisja wysłuchała obydwie panie i komisja uznała jedną rzecz: nasza komisja miała tylko wybór albo odrzucić tę skargę, ale wtedy byśmy musieli uzasadnić, dlaczego, a punkty podane w skardze mają znamiona mobbingu, no to czyli byśmy sobie zaprzeczyli, to podjęliśmy taką decyzję, że kompetentną w tej sprawie jest Państwowa Inspekcja Pracy.
Mówi Weekend FM przewodniczący Komisji Skarg i Wniosków Rady Miejskiej Sępólna Zdzisław Grzeca. Tymczasem dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 zaprzecza oskarżeniom. "Spotkamy się w sądzie" - mówi Weekend FM Katarzyna Kolasa.
- Nie zamierzam szerzej komentować tej sprawy. Przede wszystkim nie służy ona całej społeczności placówki, którą zarządzam. Skarga jest całkowicie, od początku do końca bezpodstawna, w szkole nr 1 żaden z pracowników ani pracodawca nie stosują mobbingu. Sprawa na pewno znajdzie swój epilog w sądzie, prawdopodobnie z powództwa cywilnego osób pomawianych.
Zarzuty skierowane są również wobec wicedyrektora i sekretarza szkoły. Uchwała o przekazaniu skargi do Państwowej Inspekcji Pracy trafiła do porządku obrad najbliższej sesji Rady Miejskiej Sępólna.















