"Wizualnie droga nie spełniła oczekiwań ani moich, ani moich mieszkańców" - tak wójt gminy Konarzyny Jacek Warsiński komentuje jedną z czterech przebudowanych ostatnio ulic w centrum wsi. Chodzi konkretnie o ulicę Strażacką. Mimo zastrzeżeń, arteria została odebrana. Choć nie obyło się bez poprawek, a nawet zamówienia specjalistycznej ekspertyzy.
- Najgorsze było to, że ta masa, która była na koniec położona, ona nie sprawia wrażenia równej, chociaż zrobiliśmy pomiary, okazywało się, że tak naprawdę wszędzie jest w ramach tolerancji. Wszystko jest niby ok oprócz studni. Tam, gdzie studnie są, gdzie są pokrywy, ta masa była wszędzie wygarbiona, w związku z tym mieli to poprawić, frezowali wokół studni i robili na nowo. Jest lepiej.
Mówi Weekend FM wójt Jacek Warsiński. Samorządowiec profilaktycznie zlecił także laboratorium w Koszalinie zbadanie użytej masy bitumicznej. Ta okazała się spełniać wymagane normy, więc podstaw formalnych do nieodebrania ulicy Strażackiej nie było. Wójt Warsiński ma jednak zastrzeżenia do porządku na placu budowy i estetyki wykonania prac, również w obrębie pasów zieleni.
- Muszę powiedzieć, że ogrodników z pracowników tej firmy to nigdy nie będzie. Między chodnikiem i posesjami jest zieleń i trzykrotnie chyba już prosiłem, żeby wybrać kamienie, wybrać beton, inspektor to samo zresztą i mimo tego owszem, wybierają, ale zawsze coś zostaje. Nie robią tego tak, jak człowiek by chciał. Jak się robi za miliony, niecałe 3,5, to wydawałoby się, że to będzie cacy, błyszczeć.
Dodaje wójt Jacek Warsiński.
Inwestycja została wykonana za pieniądze z pierwszej edycji tzw. Polskiego Ładu. W ramach zadania za ponad 3 mln 300 tys. zł na ulicach Strażackiej, Długiej, Rzemieślniczej i Ogrodowej wykonano kanalizację deszczową, chodniki i oświetlenie ulic. Gwarancja na nowych arteriach obowiązuje przez pięć lat.

















