Opóźni się wprowadzenie strefy płatnego parkowania w Sępólnie Krajeńskim. Radni zdecydowali o wycofaniu projektu uchwały z programu ostatniej sesji. Poszło o strefę pod Urzędem Miejskim i przy molo, czyli tam, gdzie nie ma wytyczonych dróg. Radni chcieli głosować nad wszystkim za jednym zamachem, bo nie wierzą burmistrzowi, że wprowadzi w życie stosowne rozporządzenia.
Więcej o tej sprawie nasz sępoleński reporter Maciej Bór:
Mówiąc w największym skrócie, tam gdzie są wytyczone drogi strefę płatnego parkowania wyznacza Rada Miejska swoją uchwałą, na gruntach gdzie nie ma wytyczonych dróg burmistrz swoim rozporządzeniem. W materiałach sesyjnych radni otrzymali projekt uchwały bez rozporządzenia burmistrza, a chodzi o takie miejsca jak parking przy molo, i głównie teren przed Urzędem Miejskim. Do wycofania uchwały z porządku obrad doprowadził radny Janusz Tomas, który mówił że nie wierzy burmistrzowi że ten wprowadzi strefę przed Urzędem właśnie.
- Zobaczycie państwo, my podejmiemy dzisiaj uchwałę, a to będzie sobie leżało i nie wejdzie w życie. Wiem z praktyki, jak to wygląda. Ja podtrzymuję swój wniosek w sprawie urzędu, bo naprawdę ludzie bez przerwy krzyczą na ten temat, że nie mogą zaparkować pod urzędem, bo stoją urzędnicy swoimi samochodami.
Zdziwiony sytuacją jest natomiast burmistrz Sępólna, bo na komisjach nikt nie miał zastrzeżeń co do kolejności podejmowanych decyzji. "najpierw uchwała Rady i regulamin, później na tej podstawie rozporządzenie" - mówi Waldemar Stupałkowski.
- To nie jest przecież kwestia wiary, tylko kwestia prawa i przepisów. Uchwały są podejmowane przez radę miejską, a burmistrz je wykonuje, więc tutaj takie stwierdzenie absolutnie nie wiem, z czego wynikało.
Tak czy siak temat strefy płatnego parkowania w Sępólnie ma powrócić już na najbliższej sesji pod koniec listopada.















