Tylko budowa nowej oczyszczalni ścieków w Wyczechach może rozwiązać problemy, jakich przybywa gminie Czarne i jej Przedsiębiorstwu Wodno-Kanalizacyjnemu. Przypomnijmy, instalacja została wyłączona z normalnego użytkowania, bo wygasło jej pozwolenie wodnoprawne. Nieczystości trzeba teraz wozić beczkowozami do oczyszczalni w Czarnem, co rodzi dodatkowe koszty i budzi obawy o wpływ na czarneński obiekt. Tymczasem gmina ma kłopoty ze znalezieniem wykonawcy. Planowała wydać na budowę nowego obiektu w Wyczechach 7,5 mln zł, a w dwóch unieważnionych dotąd przetargach złożono jedną, tę samą ofertę na 17,5 mln zł. I odsuwa to perspektywę realizacji inwestycji, która i tak ma potrwać od półtora roku do dwóch lat.
- Z tego, co wiem, tak rozmawialiśmy z panem burmistrzem, gmina ogłosi natychmiast kolejny przetarg. Będziemy starali się jeszcze, ja osobiście także będę starał się kontaktować z firmami, bo część firm do tej pory, z tego, co informacje takie zakulisowe do mnie docierały, albo nie miała tzw. wolnych mocy przerobowych, firmy też prawdopodobnie obawiają się ryzyka inwestycyjnego.
Mówi Weekend FM prezes PWK Edward Jankowski.
On sam musiał się tłumaczyć w Prokuraturze Rejonowej w Człuchowie ze stanu oczyszczalni w Wyczechach. Ppoczątkowo usłyszał nawet zarzut zanieczyszczenia cieku, do którego trafiają nieczystości z tej instalacji. Ostatecznie prokuratura umorzyła jednak śledztwo, bo uznała, że szef gminnej spółki nie może zostać oskarżony za stan, który zastał obejmując funkcję prezesa w 2019 roku i któremu od samego początku przeciwdziałał.
To będzie jeden z wątków rozmowy, jaką z Edwardem Jankowskim przeprowadził reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Dowiedz się więcej:
Piętrzą się problemy Przedsiębiorstwa Wodno-Kanalizacyjnego w Czarnem, a wszystko w związku
z oczyszczalną ścieków w Wyczechach. Od lat na jej uciążliwe sąsiedztwo skarżyli się mieszkańcy, potem jej zamknięciem groził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku, śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Człuchowie, a teraz instalacja przestała pracować, bo wygasło jej pozwolenie wodnoprawne. Jak by tego było mało, odsuwa się perspektywa budowy nowej oczyszczalni, bo kwoty oferowane w przetargu są o wiele wyższe od kosztorysu. Z tymi wszystkimi problemami mierzy się prezes gminnej spółki Edward Jankowski. Rozmawiał z nim reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
A rozmawiał z nim reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.















