Miasto Kościerzyna poręczy 11-milionowy kredyt gminnej spółce KOS - EKO dostarczającej ciepło mieszkańcom. Uchwałę w tej sprawie podjęła jednogłośnie Rada Miasta na ostatniej sesji. To ważny krok, który umożliwia jednostce zaciągnięcie kredytu w Banku Gospodarstwa Krajowego - mówi prezes KOS - EKO Robert Fennig.
Kredyt to pomysł rządowy mający pomóc spółkom ciepłowniczym pozyskać środki na zakup węgla.
- Komercyjne banki odmówiły nam udzielenia takich środków przy poręczeniu BGK. Ta odmowa wymusiła na nas skorzystanie z procedury awaryjnej, czyli wystąpienie do samego Banku Gospodarstwa Krajowego z wnioskiem o udzielenie kredytu. W tym przypadku jednak kredyt musi być w stu procentach poręczony przez właściciela spółki - dodaje prezes KOS - EKO w Kościerzynie:
- Jest to procedura awaryjna. Ona przewiduje, że niestety w przypadku, gdyby KOS-EKO nie udało się z jakichś powodów części lub całości spłacić, to poręczenie to oznacza ni mniej ni więcej jak to, że spłacać będzie za nas miasto. To trzeba też jasno powiedzieć i tutaj radni byli świadomi, że takie po pierwsze ryzyko istnieje, ono wynika po prostu z naszych wskaźników, nie mamy tutaj wcale lepszych wskaźników, niż inne firmy ciepłownicze w Polsce, po prostu to jest w tej chwili bolączka firm ciepłowniczych.
Jak dowiedziało się Weekend FM, spółka już wystąpiła z wnioskiem do BGK o udzielenie kredytu. Środki zostaną przeznaczone na zakup 5 tys. ton węgla, które mają zabezpieczyć KOS - EKO w opał do końca tego roku. Na razie spółka dysponuje zapasem węgla, który wystarczy do połowy listopada.















