Zniknie część dębów, które rosną przy drodze z Klawkowa do krajowej 22-ki. Wycięcie kilku 150-letnich drzew zakłada projekt przebudowy tego odcinka. To planowana druga część inwestycji, po realizacji której droga przez Klawkowo stanie się wschodnią obwodnicą Chojnic. Teraz ruch tutaj też jest duży - jeżdżą tędy m.in. klienci galerii handlowej w Lipienicach.
Wójt Zbigniew Szczepański tłumaczy, że wycinka jest konieczna, bo trzeba wybudować bezpieczny przejazd pod istniejącym na drodze wiaduktem kolejowym.
Dzisiaj, jak byście jechali od Klawkowa do "berlinki", to do wiaduktu podjeżdżamy pod kątem. My nic nie widzimy, co z naprzeciwka jedzie. W związku z tym absolutnie musi ten łuk być, czy ta droga najazdowa musi być w linii prostej, a jak w linii prostej, to trzy dęby już lecą. Zostawienie tych dębów na środku ulicy i wchodzenie tam ludziom na przykład pod samo okno też nie jest rozwiązaniem. Pan projektant miał tam jeszcze przeanalizować, czy z tych trzech dębów, czy uda się ten trzeci piękny dorodny dąb uratować, nie znam stanowiska projektanta.
Mówi Weekend FM wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
I od razu odpowiada na potencjalną krytykę: "Drzew dookoła, to my mamy tutaj miliony".
Oczywiście szkoda 150-letniego dębu, szkoda, tylko trzeba szukać rozwiązania. Oczywiście, no jest rozwiązanie, zrezygnować ze ścieżki rowerowej, tak. No napewno mieszkańcy chcą mieć bezpieczny ciąg. Tam jest droga, jak wiecie państwo z Klawkowa do "berlinki" fatalna, tak. Samochód za samochodem jedzie.
Dodaje wójt Szczepański.















