Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster odnosi się do komentarzy swojego politycznego adwersarza, chojniczanina Marcina Wałdocha, w temacie kwoty jaką zapłacił w 2021 roku za 8106 m2 nieużytków. Przypomnijmy, za ziemię rolniczą IV i V klasy oraz nieużytki włodarz zapłacił 81 tys. zł, czyli po około 10 zł za m2. Marcin Wałdoch w cenie tej dopatruje się nieuczciwości włodarza i dopytuje "w jaki sposób kupuje się działki za 10 zł za m kw. w okolicach Chojnic, a szczególnie w obrębie geodezyjnym Nieżywięć”.
- Cena jest wysoka, bo 1 ha ziemi 3. i 4. klasy gruntu rolnego kosztuje w Polsce około 50 tys. zł. 1 ha, a ja kupiłem nieużytek, 7,5 tys. m w tych 8106 to jest nieużytek, i zapłaciłem 81 tys. zł, czyli dwa razy więcej, niż cena rynkowa.
Mówi burmistrz Arseniusz Finster i dodaje, że nie kupił w promocyjnej cenie ziemi rolnej, ani pod zabudowę, a nieużytki.
- To jest grunt nieobjęty planem miejscowym i nigdy na tym gruncie nic nie będzie można pobudować, ponieważ to jest grunt niebudowlany, skarpowy, rośnie w nim las. Przecież nikt nie wytnie lasu i na skarpie dziesięciometrowej nie będzie budował żadnych obiektów.
Włodarz dementuje też plotki, jakoby działkę miał kupić od swojej żony. Przyznaje natomiast, że grunt sąsiaduje z jej dwiema działkami: budowlaną oraz nieużytkiem.















