Wraca temat nieprzyjemnych zapachów, które najbardziej uprzykrzają życie mieszkańcom osiedla Pogodnego i Bursztynowego w Chojnicach. Teraz jednak w nieco bardziej optymistycznym kontekście. Jak informuje Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster, dla zbadania sprawy zawiązał się nieformalny układ z dwoma najbardziej aktywnymi mieszkańcami, którzy od dawna tropią źródło przykrej woni. Panowie mają już na koncie pewne działania, czyli wspólną wizytę w pobliskiej spółdzielni mleczarskiej i oczyszczalni ścieków, podczas której towarzyszył im także radny PiS Krzysztof Pestka.
- Zostaliśmy bardzo mile przyjęci przez pana prezesa Damiana Kożucha, zwiedziliśmy oczyszczalnię ścieków, widzieliśmy, jakie produkuje się tam osady. Co ważne, pan prezes zadeklarował pełną współpracę, czyli w momencie, kiedy będzie coś - mówiąc kolokwialnie - śmierdzieć, to mamy przyjść jako mieszkańcy pod bramę zakładu, pan prezes w ciągu pół godziny przyjeżdża lub kierownik oczyszczalni i mamy wejście na zakład.
Mówi Weekend FM burmistrz Finster.
To nie wszystko, bo w sprawie zapachów, które często unoszą się nad Chojnicami, dyskutowano też w tutejszym Starostwie Powiatowym. W rozmowach uczestniczyli m.in. przedstawiciele Wód Polskich i sanepidu. Wszyscy chcą wkrótce spotkać się z przedsiębiorcami, których działalność może powodować wspomniany problem.
- Liczymy na to, że oni dobrowolnie poddadzą się i będą z nami współpracować w analizie ich pozwoleń zintegrowanych i w analizie raportów związanych z ochroną środowiska. Tak, jak w Miejskich Wodociągach można poprawić te zapachy poprzez zmianę technologii higienizacji osadów, tak też można poprawić to w Spomleku.
Dodaje burmistrz Arseniusz Finster.
Więcej na ten temat:

















