Najpierw trzeba byłoby zainwestować 100 mln zł w uzbrojenie terenu, potem odzyskać część ze sprzedaży działek, a docelowo czerpać przez lata korzyści z wpływów podatkowych. Taki plan w stosunku do 80 hektarów terenu na rogatkach Człuchowa zarysowują władze miasta.
Samorząd chce skorzystać ze specjalnej puli pieniędzy na rozwój stref inwestycyjnych i złożył wniosek o 98 mln zł dofinansowania z Polskiego Ładu. Chodzi o teren przy drodze krajowej nr 22 - po jej obydwu stronach, jadąc w kierunku Canpolu. Całe zadanie miałoby pochłonąć 100 mln zł. To kwota na budowę wodociągu, kanalizacji, deszczówki, sieci elektrycznej, dróg z oświetleniem, ścieżek rowerowych, stacji ładowania samochodów elektrycznych oraz opracowanie dokumentacji.
- Chcemy wyprzedzić 10 lat do przodu i przygotować spójnie, funkcjonalnie cały ten teren, aby przyszły przedsiębiorca miał możliwość wybudowania swojej fabryki, swojego zakładu produkcyjnego czy handlowego bez konieczności budowania wówczas drogi czy sieci kanalizacyjnej, wodociągu czy też prądu. Chcemy, żeby on przychodząc do nas miał wszystko wyłożone na tacy.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Człuchowa Tomasz Kowalczyk.
Dowiedz się więcej:
To może być największa inwestycja w historii Człuchowa. Za 100 mln zł miasto chce uzbroić 80-hektarową strefę inwestycyjną przy drodze krajowej nr 22. W piątej edycji Polskiego Ładu jest specjalna pula pieniędzy na przygotowanie takich terenów i Człuchów chce z niej skorzystać. O jakim rejonie miasta mowa? Co może tam powstać? Czy pozyskanie 98-milionowej dotacji jest realne? Między innymi o to reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka pytał wiceburmistrza Człuchowa Tomasza Kowalczyka.
Z zastępcą burmistrza Człuchowa Tomaszem Kowalczykiem rozmawiał reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.















