44-letni myśliwy postrzelił się z własnego sztucera. Do zdarzenia doszło w niedzielę (14.08.) wieczorem w jednej z miejscowości na terenie gminy Sępólno Krajeńskie. Życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo. Ma szarpaną ranę ręki.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do nieostrożnego obchodzenia się z bronią myśliwską. W trakcie załadunku broni do pojazdu mężczyzna postrzelił się w lewą rękę, został hospitalizowany do szpitala w Chojnicach. Prowadzone jest postępowanie w kierunku artykułu 160. Kodeksu Karnego, który mówi o narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia.
Mówi Weekend FM pełniąca obowiązki oficera prasowego sępoleńskiej policji Aleksandra Bratz.
Jak dodaje, broń była legalna - mężczyzna posiadał wszystkie niezbędne zezwolenia. 44-latek nie został przebadany alkomatem. Została od niego pobrana krew do badań laboratoryjnych.















