"Wychodzi na to, że tam gdzie nie było PGR-ów, tam zjawiły się środki. A tam gdzie były PGR-y, pojawiły się w mniejszym stopniu". - Tak starosta człuchowski Aleksander Gappa komentuje podział pieniędzy dla samorządów popegeerowskich w ramach Polskiego Ładu. Jak mówił w czasie ostatniej sesji Rady Powiatu Człuchowskiego, ocenia to z perspektywy osoby doskonale znającej działalność Państwowych Gospodarstw Rolnych w powiecie, bo pracował w latach 70-tych i 80-tych w Człuchowskim Kombinacie Rolnym. I nie może się nadziwić, że ani złotówki nie otrzymała gmina Człuchów.
"W człuchowskiej gminie wiejskiej był zakład na 10 tysięcy hektarów, jeden z trzech największych" - mówi Aleksander Gappa.
- No i się okazało, że nie otrzymała gmina wiejska Człuchów żadnej złotówki, ani na tą swoją wodę, wodociągi, ani na sanitarkę, natomiast otrzymało miasto na boisko wielofunkcyjne z infrastrukturą. Więc to jest coś, co nie zostało dobrze przemyślane.
Powiat człuchowski także nie otrzymał ani złotówki. A zgłaszał dwa wnioski: opiewający na 8 mln zł na budowę drogi z Lisewa przez Płaszczycę do Sąpolna w gminie Przechlewo oraz wyceniony na 2 mln zł na instalację fotowoltaiki na budynkach użyteczności publicznej.
- Pewnie sobie trzeba sobie zasłużyć dobrze na to, żeby cokolwiek dostać, ale tutaj też chodzi o to, że to są przecież ludzie, którzy pracowali w tamtych warunkach, musieli się do wszystkich rzeczy dostosować i powinni tą jakąś rekompensatę jednak mieć u siebie, w swoich środowiskach.
Dodaje starosta człuchowski Aleksander Gappa.















