Miejska spółka ciepłownicza w Kościerzynie KOS-EKO zaciągnie kredyt na zakup węgla. Chodzi o kwotę 4 mln zł. - Wcześniej na cały sezon grzewczy starczało ponad 3 mln zł, teraz są to zdecydowanie wyższe kwoty - mówi burmistrz Kościerzyny Michał Majewski. Jak dodaje, miasto rozmawia już z KTBS, spółdzielnią mieszkaniową i jednostkami, które korzystają z ciepła miejskiego, aby zaliczkowo wpłaciły pieniądze za ogrzewanie. - Z naszej strony staramy się znaleźć wszystkie rozwiązania, by pozyskać środki na zakup węgla - mówi Weekend FM burmistrz Kościerzyny:
- Kiedyś rzeczywiście trochę ponad 3 mln zł wystarczało na cały sezon, cena węgla była 295 zł za tonę. Na dzień dzisiejszy jest to ponad 1 tys. 700 zł za tonę, potrzeba 20. Plus dodatkowe środki. Może uzbieramy 5 mln zł, kupimy na początek. Potem będziemy znowu szukać, być może na wiosnę, jakiegoś takiego rozwiązania, żeby skądś znaleźć. Najważniejsze jest to, żeby ten surowiec był.
Jak dowiedziało się Weekend FM, spółka jak dotąd dysponuje opałem, który wystarczy do końca września:
- Na dzień dzisiejszy, na pewno do końca września wystarczy. Mamy nadzieję, że rzeczywiście się nie wycofają firmy. I te zamówione, które będą teraz dostawy, pozwolą nam na rozpoczęcie października, być może i koniec października. Mam nadzieję, że systematyczne dostawy, które będą przychodziły, pozwolą nam, przy znalezieniu źródła finansowania, na to abyśmy ten surowiec mieli. Natomiast najważniejsze jest to, aby on był.
Dlatego władze Kościerzyny rozważają wszystkie scenariusze, w tym ten, gdy może zabraknąć surowca. Wówczas ewentualną decyzję w sprawie wdrożenia procedur zarządzania kryzysowego podejmie wojewoda.















