Trwa kapitalny remont zabytkowego budynku dworca PKP w Chojnicach oraz jego otoczenia. Laserowo oczyszczono już elewację XIX-wiecznego obiektu, a teraz naprawiane są murki oporowe przed nim. Chcąc kompleksowo zadbać o estetykę otoczenia dworca, władze Chojnic złożyły pismo u właściciela, czyli PKP Nieruchomości, z prośbą o rozebranie betonowego, zdezelowanego płotu na szczycie nasypów kolejowych oraz przynajmniej oczyszczenie elewacji budynku, w którym przed laty mieściła się np. kasa PKS.
- Budynek nie posiada ani przyłączy wodno-kanalizacyjnych, ani przyłączy elektrycznych. Elewacja jest w takim stanie, jak państwo widzą. Naszym celem jest, żeby ten budynek został przynajmniej od zewnątrz odnowiony tak, jak dworzec kolejowy, aby przed rozbiórką kostki, która jest przed tym budynkiem wykonano przyłącze wodno-kanalizacyjne i prądowe, aby ktoś, kto w przyszłości mógłby być najemcą, mógł z tego budynku skorzystać.
Mówi Weekend FM wiceburmistrz Chojnic Adam Kopczyński. Samorządowiec i urzędnicy rozmawiali na ten temat także z wicedyrektorem oddziału gospodarowania nieruchomościami PKP S.A. w Gdańsku, Andrzejem Włodarskim.
- Wstępnie pan Andrzej Włodarski zgodził się na rozbiórkę płotu. Już orientujemy się u formy Apollo, która jest wykonawcą dworca, bo ona już 30 m płotu zdemontowała z uwagi na to, że poprawia tam murki oporowe. W momencie, kiedy tę skarpę ruszono, to ten płot zaczął się ruszać, więc oni własnym sumptem 30 m zdjęli tego płotu. Orientujemy się, ile kosztowałby demontaż tego płotu.
Mówi wiceburmistrz Adam Kopczyński. I dodaje, że jeśli chodzi o przyłącza wodno - kanalizacyjne i odnowienie budynku dawnej kasy PKS, na razie szans na to nie ma.















