Strażak OSP Wąglikowice ranny podczas akcji związanej z usuwaniem skutków ostatniej burzy, która przeszła przez powiat kościerski. Spadł z wysokości podczas ścinania drzewa, które częściowo oparło się o domek wypoczynkowy. Mówi Weekend FM komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie st. bryg. Tomasz Klinkosz:
Podczas cięcia nastąpiło rozszczepienie tego drzewa i kawałek zrzucił po prostu strażaka z dachu tego domku. Domek o wysokości trzech metrów. Strażak upadł na ziemię. Doznał urazów typowych dla upadków z wysokości. Na miejscu został zaopatrzony przez kolegów. Była tam też druga jednostka z OSP i potem został przekazany karetce pogotowia i odtransportowany do szpitala.
W powiecie kościerskim strażacy odnotowali w sumie blisko 200 zdarzeń związanych z usuwaniem skutków ostatniej wichury. We Wdzydzach wiatr powywracał jachty oraz sprzęty wodne. Ratownicy WOPR oraz strażacy OSP Wdzydze Tucholskie ratowali osoby, które wpadły do wody. Do wyznaczonych obiektów ewakuowano również osiem obozowisk harcerskich.
Szacuje się, że usuwanie szkód po burzy w powiecie kościerskim potrwa przynajmniej jeszcze dwa dni:
Myślę, że jeszcze mamy pracy na dwa, może trzy dni. Też posiłkujemy się sprzętem z Trójmiasta, bo takim sprzętem bardzo pożądanym jest podnośnik, bo część z tych drzew gdzieś tam jest nadłamana wysoko. Część się opiera o jakieś wyższe części budynków czy obiektów, więc bez podnośnika sobie nie radzimy. Nasz jeden jest niewystarczający, dlatego tutaj też pracuje podnośnik z Trójmiasta drugi.
Dodaje komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie st. bryg. Tomasz Klinkosz.















