Zarząd Powiatu Chojnickiego utrzymał wotum zaufania i absolutorium za wykonanie budżetu. Jednomyślności w tych tematach jednak nie było. Podczas głosowania nad wotum zaufania "za" opowiedziało się 12 na 19 radnych, a w kwestii absolutorium - 11 na 19. W trakcie sesji debatowano nad finansami oraz raportem o stanie powiatu chojnickiego. W tym temacie zwyczajowo rozgorzała dyskusja o kształcie dokumentu. Dla radnego Wojciecha Rolbieckiego zbyt szczegółowe były np. informacje dotyczące pacjentów DPS-u. Radna Mirosława Dalecka apelowała natomiast o więcej danych i zestawień np. dotyczących matur.
- My nie potrafimy się chwalić panie starosto. W tym raporcie nie znalazłem nic o sukcesach sportowców. W ubiegłym roku mieliśmy igrzyska olimpijskie w Tokio, Magdalena Kwaśna reprezentowała ChKŻ i nie ma nic o tym, że mieliśmy olimpijczyka, a warto by się było tym pochwalić. Nie ma nic o żeglarzach, którzy co roku otrzymują nominacje do kadry narodowej i reprezentują powiat. Nie mamy również nic o sukcesach bokserów Gruchała Boxing Team.
Wyliczał radny Wojciech Rolbiecki. I tu starosta Marek Szczepański przyznał radnemu rację. Jak mówi, takie dane powinny się w raporcie znaleźć. Z kolei wicestarosta Mariusz Paluch zaprosił opozycję do współtworzenia przyszłorocznego dokumentu o stanie powiatu. Propozycja została przyjęta. Kolejna dyskusja rozgorzała również przy udzielaniu absolutorium. Głos w imieniu opozycji z ramienia PiS zabrał ponownie Wojciech Rolbiecki:
- Od samego początku jesteśmy przeciwni istnieniu tak rozbudowanego zarządu z 5-osobowym składem i etatowym członkiem zarządu. Jesteśmy również przeciwni wspieraniu jednych podmiotów tylko. Otóż klub Chojniczanka dostał awans, pięknie, ale uważamy, że jednoosobowa decyzja starosty o wspieraniu tego klubu nie powinna mieć miejsca, powinno być to szerzej dyskutowane. Zakup laptopów dla radnych - może warto było zapytać radnych, ile takich laptopów jest potrzebnych, kto nie ma i dopiero wtedy je kupować. To też było kilkadziesiąt tysięcy złotych naszym zdaniem niepotrzebnie wydane.
Wymieniał radny. Starosta odniósł się tylko do jednego z tych punktów. Zauważył, że w czasie pandemii radni otrzymali laptopy, ponieważ ich służbowe tablety nie zdały egzaminu:
- Rozmawiamy na temat sprzętu dla radnych, robimy z tego zarzut, że nie można głosować pozytywnie nad sprawozdaniem z wykonania budżetu, bo tablety, które nie zdały egzaminu w pandemii i radni mieli wielkie obawy, zgłaszali wnioski, żeby nie tylko były sesje, komisje zdalne, żeby się spotykać realnie, bo są problemy, bo nie możemy się połączyć itd., w związku z tym nasze działanie takie było podjęte. Oczywiście można było zapytać, czy jest taka potrzeba, ale już wiemy, kto by odpowiedział negatywnie.
Tłumaczył starosta Marek Szczepański.
Dodajmy, że ze sprawozdania przedstawionego na sesji wynika, że planowane dochody powiatu chojnickiego wykonano w ubiegłym roku na poziomie 112 proc., a wydatki - na 91 proc. Samorząd nie zaciągał kredytu. Obecny deficyt powiatu wynosi 21,5 mln zł.















