Próbował w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, ale to nie był właściwy adres, więc teraz złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Michał Gruchała, mieszkaniec i przewodniczący zarządu chojnickiego osiedla "Kolejarz Prochowa", nie składa broni i wciąż walczy z błędną, jego zdaniem, decyzją o wprowadzeniu tu skrzyżowań równorzędnych. Jak podkreśla, wprowadzona w marcu zmiana organizacji ruchu, oprócz tego że zawiera błędy formalne, to nie poprawiła bezpieczeństwa na osiedlu, a ludzie często nie wiedzą, jak się poruszać według nowych zasad.
Według Michała Gruchały, przy wdrażaniu zmian zabrakło też najważniejszego, czyli konsultacji społecznych.
- Uważam, że tak ważna sprawa powinna być skonsultowana, wymaga tego, żeby ludzie mogli się wypowiedzieć, albo mieli nawet czas na przygotowanie się. Jeżdżę po moim osiedlu, nie jest tu tak przyjemnie, nie jest tak, jak było wcześniej. Mamy z tym problem, stajemy wszyscy na skrzyżowaniu, patrzymy na siebie. Tak to teraz wygląda. Wniosek do WSA został złożony elektronicznie, czekamy na to, co sąd o tej sprawie zdecyduje.
Mówi Weekend FM Michał Gruchała i podkreśla, że do WSA napisał nie jako przewodniczący osiedla, ale jako jego zwykły mieszkaniec i że tak samo mogą postąpić wszyscy inni.
A skarga do WSA dotyczy decyzji starosty chojnickiego, który swego czasu zatwierdził nową organizację ruchu na osiedlu "Kolejarz Prochowa". Marek Szczepański ze spokojem czeka na decyzję sądu:
- Organizacja ruchu została wdrożona na wniosek zarządcy drogi, czyli Burmistrza Miasta Chojnice. Wszystkie opinie, względy formalno-prawne zostały dopełnione, więc ja tak naprawdę nie miałem argumentów, żeby tego nie zatwierdzać. Więc, jeżeli teraz jest skarga do sądu i sąd stwierdzi gdzieś uchybienia formalne, czy też jakąś inną przesłankę, którą wskaże, no ta ja, oczywiście, zastosuję się do tego orzeczenia.
Mówi Weekend FM starosta Marek Szczepański.















