Wspólnie śpiewają, tańczą, dzielą się chlebem i radością - na człuchowskim rynku trwa IV Festiwal Radości Chrześcijańskiej "Katolicy na ulicy". Zabawę otworzył polonez, a wszystkie taneczne pary poprowadził nie kto inny, jak ks. Arkadiusz Okroj, biskup pomocniczy w Pelplinie.
- Chciałem pokazać, że dostojeństwo można z powodzeniem łączyć z radością - powiedział Weekend FM tuż po tańcu i dzieleniu się chlebem z uczestnikami tej katolickiej imprezy.
To, co się dzieje teraz w Człuchowie w Boże Ciało, myślę, że na skalę naszej diecezji jest imprezą wyjątkową, jeśli idzie o rozmach. Oczywiście tego typu inicjatywy rodzą się w sercach ludzi. I tutaj naprawdę można się cieszyć, że w Człuchowie znalazła się taka grupa, która bardzo integruje to miasto. Tutaj są ludzie, można powiedzieć, z różnych bajek i są to ludzie bardzo pozytywni, każdy znajduje swoje miejsce. Bardzo chyba tego potrzebujemy w tych realiach, w których żyjemy.
Oprócz osób duchownych, księży i sióstr zakonnych, na ulicy są też dziś w Człuchowie zupełnie zwykli katolicy. Im także bardzo podoba się idea tego spotkania, które jest zwieńczeniem świątecznego dnia Bożego Ciała.
Wielki zaszczyt, że możemy uczestniczyć w takiej imprezie. Ja przyjechałam do koleżanki, z Gdyni. Bardzo fajnie, super, nie myślałam, że tak będzie. Wyjątkowa, radosna, katolicka, ale też są inni ludzie i chętnie pewnie korzystają. Ja ogólnie należę do stowarzyszenia Rodzina Colpinga, ale dzisiaj jestem w takiej trochę innej roli, jako babcia. Cieszę się, że mogę uczestniczyć.
Usłyszeliśmy od uczestników festiwalu, którego hasło w tym roku brzmi ´Pokój nieście´.















