Broniący się przed spadkiem z IV ligi Borowiak Czersk zanotował kolejny remis. Tym razem podopieczni Artura Papierowskiego podzielili się punktami z Wierzycą Pelplin. W meczu zakończonym wynikiem 1:1 do siatki trafił Guladi Kokoladze. Z kolei występujące również w grupie spadkowej rezerwy Chojniczanki przegrały u siebie z Czarnymi Pruszcz Gdański 0:2.
Podobnie było z Bytovią Bytów, która uległa w takim samym stosunku Gryfowi Wejherowo na własnym stadionie. Trener Karol Szymlek był po meczu rozczarowany postawą swoich piłkarzy.
- Chyba do końca nie weszliśmy w mecz, byliśmy obok temu meczu. Bardzo słabe spotkanie w naszym wykonaniu, widzę, że ta forma jest troszeczkę chimeryczna, raz jest lepiej, raz gorzej. Niestety w pełni zasłużone zwycięstwo dla Gryfa, dzisiaj byli zdecydowanie lepszym zespołem.
Jako jedyna z naszych czwartoligowców, w ostatni weekend wygrała Kaszubia Kościerzyna. Dzięki trafieniom Nikolasa Kankowskiego, Roberta Zielińskiego i Kacpra Bąkowskiego pokonała na wyjeździe wyżej notowane rezerwy Lechii Gdańsk 3:2.















