Chojniccy urzędnicy przeprowadzili wiosenny audyt placów zabaw i siłowni pod chmurką. Efekt? Na 25 znajdujących się w mieście miejsc rozrywki dla dzieci, tylko pięć nie potrzebuje napraw i wymiany zabawek. Uszkodzenia to zarówno efekty wandalizmu, jak i degradacja wynikająca z użytkowania:
- Wiadomo, tam, gdzie jest zniszczony płot albo rozcięta siatka, to czynnik ludzki, ale weźmy np. plac przy Żwirki i Wigury - brak belki na podejście do wieży, śruby w sprężynowcu do wymiany. Ul. Ludowa - ogrodzenie do wymiany, sprężynowiec brak uchwytów, brak belki drewnianej na podejście do wieży. Ul. Rzepakowa - bocianie gniazdo luźna linka, brak wiaderek, uzupełnić zaślepki, uszkodzony sprzęt na siłowni, wahadło.
Wylicza usterki zastępca burmistrza Chojnic Adam Kopczyński. "Najbardziej bolą jednak uszkodzenia spowodowane aktami wandalizmu. Nawet na nowym placu przy Wzgórzu Ewangelickim odnotowaliśmy brak klamki od strony zewnętrznej" - mówi Weekend FM wiceburmistrz Adam Kopczyński.
W ratuszu jeszcze nie oszacowano, jaki będzie koszt napraw zabawek i ogrodzeń. Zastępca burmistrza zapowiada natomiast, że m.in. najuboższe place zabaw zostaną w przyszłym roku doposażone:
- W wielu przypadkach na placach zabaw niektóre zabawki uległy całkowitej degradacji i wymagałoby to, żeby uzupełnić o nowe zabawki, bo one nawet już nie nadają się do naprawy. Pracując nad nowym budżetem w przyszłym roku będziemy chcieli wydatkować dodatkową kwotę w budżecie, alby place zabaw, które są ubogie, mają mało zabawek lub są zdegradowane, uzupełnić je o nowe instalacje.
Deklaruje wiceburmistrz Adam Kopczyński.
Usterki mają zostać usunięte do wakacji.















