Iluminacja świąteczna Sępólna Krajeńskiego została powieszona "do góry nogami".
Na fakt, że coś jest nie tak, zwrócili nam uwagę mieszkańcy miasta. Tymczasem władze Sępólna twierdzą, że inaczej tego zrobić się nie dało. Dlaczego? O tym Maciej Bór:
Okazuje się, że pracownicy którzy montowali świąteczne dekoracje wiedzieli, że wieszają je nie tak jak być powinno. Wszystko przez firmę która naprawiała świecące elementy dekoracji. We wcześniejszych latach często zdarzało się że niektóre lampki były przepalone, więc w tym roku niektóre elementy trafiły do naprawy. Tam wymieniono lampki na oświetlenie LEDowe, niestety przy okazji zamontowano zbyt krótkie kable zasilające. I to właśnie zdaniem burmistrza Sępólna spowodowało, że świąteczna iluminacja wisi "do góry nogami", bo w tym roku już inaczej się tego zrobić nie dało. Na szczęście nie wszystkie elementy świątecznej dekoracji zostały źle przygotowane - możemy uspokoić że na Placu Wolności dumnie pręży się pięknie oświetlona choinka, a nie na przykład Wielkanocny baranek.
































