Komendant municypalnych z Chojnic zwrócił się do niego z prośbą o kasację niekorzystnych dla straży wyroków sądów. Prokurator Generalny odmówił - mówi Radiu Weekend prokurator Maciej Kujawski.
- Prokurator odpowiadając stwierdził, że nie wniesie tych kasacji, że decyzje sądu o odmowie wszczęcia postępowań o wykroczenia w tych sprawach były prawidłowe.
Andrzej Seremet dodał w uzasadnieniu odmowy, że strażnicy miejscy nie mogą także prowadzić postępowań wyjaśniających w sprawach o wykroczenia, jeśli podstawą do nich są zdjęcia z monitoringu. Tym bardziej - występować do sądów z wnioskami o ukaranie.
Aktualizacja, godz: 13:00
Komendant Straży Miejskiej w Chojnicach nie jest zadowolony z decyzji Prokuratury Generalnej, która przyznała rację chojnickiemu Sądowi Rejonowemu i nie wystąpiła z kasacją do Sądu Najwyższego.
- To pewne kuriozum - mówi Radiu Weekend Tadeusz Rudnik:
- My w tej chwili wszystkie sprawy, bo przecież rejestrujemy nadal, przekazujemy do policji, z tym, że mam tutaj trochę kłopot, bo rozsyłam po poszczególnych komendach, w zależności od miejsca pobytu, zamieszkania osób, które ujawnimy i ci policjanci, którzy podejmują czynności, nie znają organizacji ruchu, nie znają miasta i dostają ro realizacji coś, czego sami jakby nie ujawnili.
Komendant Rudnik nie zamierza jednak zadowolić się stanowiskiem Prokuratury Generalnej. Pismo od Andrzeja Seremeta i decyzje odmowne z chojnickiego sądu wysłał właśnie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i sejmowej komisji ds. samorządu terytorialnego. - Trzeba doprecyzować prawo, żeby straż miejska wiedziała, jakie ma uprawnienia - dodaje szef chojnickich municypalnych.















