Po piłkarzach, lekkoatletach i koszykarzach będą też... bobsleiści. Kolejarz Chojnice zaskakuje nową sekcją, która w sobotę (26.02.) została oficjalnie otwarta. Odbyło się to w obecności jej pomysłodawców, których kiedyś połączyło rugby, a teraz bobsleje. To prezes Polskiego Związku Bobslei i Skeletonu Marek Wiśniowski z Rytla, manager w tej federacji Roman Jarentowski z Chojnic oraz Dariusz Trzebiatowski z Chojnic, który będzie szkolił bobsleistów Kolejarza.
„Gdy mówimy o sekcjach bobslei na terenach nizinnych, to wszyscy się pytają: jak to możliwe? A ja odpowiadam: a dlaczego w górach, a nie na przykład w Chojnicach?” - mówi Weekend FM Marek Wiśniowski.
Sukces w bobslejach i skeletonie zdeterminowany jest szybkością i siłą. I jeżeli znajdziemy w dowolnym miejscu w Polsce ludzi o takich parametrach, to daje nam to duże szanse po to, żeby - przy jakimś ciągu szkoleniowym - mogą oni odnieść relatywne i możliwe, jak na polskie warunki, sukcesy.
Kolejarz ma już bobsleja. Wkrótce otrzyma też od związku tor treningowy, który stanie za bramką na stadionie przy ulicy Lichnowskiej. Pierwszymi zawodnikami nowo utworzonej sekcji zostali bracia Jakub i Kacper Czapiewscy z Czarnej Wody. Na kolejnych klub czeka na pierwszym treningu, który miał się odbyć sobotę 5 marca, ale został przełożony. Nowa data nie jest jeszcze znana. Trzeba mieć minimum 15 lat, a trenować mogą zarówno dziewczęta, jak i chłopcy.
A więcej a temat nowej sekcji Kolejarza Chojnice posłuchacie w piątek (4.03.) po 16.00 w „Sportowym Weekendzie” w Weekend FM.















