Funkcję tę powierzył mu wielki mistrz Winrych von Knipprode w 1377 r. Później von Wallenrod był wielkim marszałkiem zakonu, by w końcu, w 1391 r. osiągnąć godność wielkiego mistrza.
Wallenrod nie miał wiele wspólnego z bohaterem poematu Adama MIckiewicza. Co prawda potomni zarzucali mu czasem działanie na szkodę zakonu, a nawet bezbożność, jednak przez współczesne mu źródła oceniany był raczej przychylnie.














