W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

  • poniedziałek, 21 stycznia 2019 7:46

Powiat człuchowski:

Prokuratura w Człuchowie po raz drugi umorzyła śledztwo w sprawie śmiertelnego potrącenia w Czarnem

To jednak nie koniec tej sprawy.

Córki Ewy Lewandowskiej nie odpuszczają walki o wyjaśnienie okoliczności śmierci ich matki. Od lewej: Monika Kościelska, Jolanta Świętochowska i Anna Jakubik. Fot. Wojciech Piepiorka

Nie oznacza to jednak końca sprawy wypadku sprzed prawie dwóch lat, bo akta są teraz analizowane w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku.

W studiu jest ze mną reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka, który zajmuje się tym tematem.

- Powiedz, czy należy się spodziewać przełomu w tej sprawie?

Jest jeszcze za wcześnie na odpowiedź na to pytanie, ale na doprowadzenie do sprawy sądowej bardzo liczą córki zmarłej mieszkanki Czarnego. Na razie bezskutecznie starały się doprowadzić do postawienia w stan oskarżenia kierowcy samochodu, który potrącił Ewę Lewandowską. Prokuratura Rejonowa w Człuchowie już drugi raz nie znalazła wystarczających dowodów, żeby skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko Robertowi W. Gdy wydawało się, że sprawa została definitywnie zakończona prawomocnym umorzeniem śledztwa, do akcji wkroczyła Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Właśnie tam trafiły akta śledztwa, które są teraz analizowane w ramach nadzoru służbowego. Być może przełomem będą nagrania rozmów telefonicznych z mieszkańcem gminy Czarne, który przyznał, że wie o dwóch naocznych świadkach potrącenia. Nie chciał jednak zdradzać ich personaliów, bo - jak twierdzi - oni sami nie zgodzili się zeznawać. Między innymi nagrania rozmów córki zmarłej kobiety z tym mężczyzną są teraz analizowane w Słupsku.

relacja

 

Prokuratura Rejonowa w Człuchowie kolejny raz umorzyła śledztwo

Materiał dowodowy został rozszerzony, ale efekt jest ten sam. Powtórzone śledztwo w sprawie śmiertelnego potrącenia pieszej na pasach w Czarnem ponownie zostało umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Człuchowie. Chodzi o wypadek, do którego doszło w lutym 2017 roku na ulicy Kościuszki. Prowadzony przez Roberta W. peugeot w rejonie przejścia dla pieszych uderzył w Ewę Lewandowską. Kobieta po kilku godzinach zmarła w szpitalu.

Jak już informowaliśmy w wiadomościach Weekend FM, pierwsza decyzja człuchowskich prokuratorów o umorzeniu śledztwa została uchylona przez Sąd Rejonowy w Człuchowie. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy decyzja była jednak taka sama. Zdaniem prokuratorów, wciąż nie ma dostatecznych dowodów na przypisanie wyłącznej winy za zdarzenie kierowcy samochodu. Największą przeszkodą jest to, że nie ma naocznych świadków zdarzenia ani nagrań z monitoringu:

- Prokuratura Rejonowa w Człuchowie ponownie umarzając postępowanie w tej sprawie przede wszystkim miała na uwadze treść opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, a także uzupełniającą drugą w tym zakresie opinię biegłego, która to została pozyskana na polecenie Sądu Rejonowego w Człuchowie. Na podstawie powyższych opinii biegłego prokuratura ponownie umarzając niniejsze postępowanie uznała, że w sprawie zachodzą tego rodzaju wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, które uniemożliwiają skierowanie do sądu aktu oskarżenia w tej sprawie.

Paweł Wnuk

Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.

Prokuratura Okręgowa w Słupsku sprawdza, czy umorzenie było słuszne

W Człuchowie umarzają, a w Słupsku sprawdzają. Prokuratura Okręgowa w Słupsku analizuje akta sprawy śmiertelnego potrącenia Ewy Lewandowskiej w Czarnem. Kobieta zginęła w lutym 2017 roku na ulicy Kościuszki w Czarnem, gdy w rejonie przejścia dla pieszej uderzył w nią samochód osobowy. Jak informowaliśmy już w Weekend FM, Prokuratura Rejonowa w Człuchowie ponownie umorzyła śledztwo w tej sprawie. Teraz nadrzędna, słupska prokuratura sprawdza czy były ku temu przesłanki.

"Zasadność decyzji Prokuratury Rejonowej w Człuchowie jest badana w ramach nadzoru służbowego" - mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.

- W szczególności badaniu podlega, czy w sprawie zostały wyczerpane wszystkie możliwości dowodowe, w tym, czy nie zachodzi konieczność uzyskania trzeciej już opinii biegłego w zakresie rekonstrukcji wypadków drogowych oraz czy przeprowadzone dotychczas dowody zostały w sposób właściwy ocenione przez prokuratora ponownie umarzającego to postępowanie. O rezultatach niniejszego badania zostanie powiadomiona prokuratura w Człuchowie, co powinno nastąpić w najbliższym czasie.

Paweł Wnuk

 

Czy świadkowie boją się zeznawać w sprawie śmiertelnego potrącenia pieszej w Czarnem?

W wiadomościach Weekend FM wracamy do sprawy śmiertelnego potrącenia na pasach mieszkanki Czarnego Ewy Lewandowskiej. Powtórzone śledztwo w sprawie wypadku z lutego 2017 roku zostało umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Człuchowie. Stało się tak m.in. z powodu braku naocznych świadków zdarzenia. Reporter Weekend FM dotarł jednak do nagrania rozmowy telefonicznej z mężczyzną, który - jak sam mówił - wie o dwóch świadkach potrącenia, którzy nie chcą jednak zeznawać. Nagrała go córka zmarłej kobiety.

"Mój rozmówca mówił też, że podejrzany jechał ze znacznie wyższą prędkością, niż podawał w wyjaśnieniach oraz, że przed przejściem dla pieszych wyprzedzał" - zdradza Weekend FM córka Ewy Lewandowskiej Jolanta Świętochowska:

- Świadkowie są, tylko nie oszukujmy się, boją się zeznawać. Wszystko chodzi o układy, znajomości. Ten pan ma nad sobą ludzi, którzy są ustawieni wysoko i tak, jak on powiedział, nie pozwolą mu zrobić krzywdy, a my po prostu... Ja wierzę w siłę mediów,w ludzi i wiem, że wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw, bo ile to można ukrywać, tak?

Jolanta Świętochowska

Jolanta Świętochowska przekazała nagrania prokuratorom z Człuchowa podczas drugiego śledztwa. Jak informuje Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Paweł Wnuk, w ramach nadzoru służbowego w Słupsku analizowany ma być cały materiał dowodowy zgromadzony w człuchowskiej prokuraturze, a więc także wspomniane nagrania.

Reporter Weekend FM skontaktował się z nagranym przez Jolantę Świętochowską mężczyzną. Ten zarzekał się, że "nic nie wie" i przerwał połączenie.


Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

  • galeria: 28
  • wtorek, 13 sierpnia 2019 8:44

Gmina Czarne: "Krajobrazy Sceny Ludowej"

Znamy zdobywcę Grand Prix 15. Festiwalu Folklorystycznego w Wyczechach

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2018 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij