Gmina Czarne wyda ponad 1 mln 130 tys. zł na remont 400-metrowej drogi przez Nadziejewo. Co prawda samorząd pozyskał na ten cel niecałe 200 tys. zł dotacji, to jednak wątpliwości radnych z najbardziej zadłużonej gminy w powiecie budziła wysokość tzw. wkładu własnego.
Najgłośniej wyrażał je radny Janusz Winnicki. Przypominał, że gmina zrezygnowała z budowy windy za pół miliona złotych w szkole w Czarnem, bo nie było jej stać. Teraz wykłada blisko dwa razy tyle na drogę. Podkreślał też, że pierwotnie usłyszał, że dotacja i wkład gminy miały być równe. Tymczasem do wcześniej zapewnionej już kasy, gmina musiała dołożyć kolejne 850 tys. zł.
Przy tych trudnościach finansowych w roku 2026, przy szukaniu oszczędności robienie inwestycji za 850 000 jako drogi dojazdowej do gruntów rolnych nie ukrywam, że budzi mój taki wewnętrzny sprzeciw.
Mówił radny Janusz Winnicki.
Z kolei burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki bronił inwestycji. Podkreślał też, że gmina zdejmuje pieniądze z innego zadania - budowy wodociągu w Domisławiu. Mówił też o możliwej utracie dotacji i spodziewanym wzroście cen.
Chciałbym, żebyście państwo wiedzieli, że jeżeli zadanie nie zostanie zrealizowane, to w kolejnych latach na pewno te kwoty wydatków inwestycyjnych będą rosły, bo wiemy, co się dzieje na rynku chociażby paliw.
Ostatecznie zmiany w budżecie poparło 10 radnych, a od głosu wstrzymało się trzech.














