Pół roku po brutalnym pobiciu policjantom z Człuchowa udało się zatrzymać pod Łodzią sprawcę. To finał sprawy ze stycznia, gdy w jednej z człuchowskich restauracji doszło do awantury z udziałem grupy osób, dotkliwego pobicia 38-letniego mieszkańca Człuchowa i ucieczki uczestników zajścia. Mundurowi po kilku miesiącach doprowadzili jednak do zatrzymania sprawcy.
"Sprawa wymagała czasu, jednak policjanci konsekwentnie krok po kroku, gromadzili kolejne dowody" - mówi Weekend FM oficer prasowa człuchowskiej policji Kamila Kolter.
- Kilkumiesięczna, żmudna praca operacyjna, analiza dowodów i zaangażowanie śledczych doprowadziły do przełomu. Finał sprawy nastąpił w czwartkowy poranek, 9 lipca, kiedy człuchowscy kryminalni zatrzymali na terenie powiatu zgierskiego 33-letniego mężczyznę.
Mężczyzna został przewieziony do człuchowskiej komendy i tu usłyszał zarzut pobicia o chuligańskim charakterze. To powoduje, że sprawcy grozi wyższa kara.
Prokurator zdecydował też o zastosowaniu wobec podejrzanego 33-latka dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego i kontaktowania z nim.













