Decyzja Rady Ministrów była pod koniec kwietnia, ale w życie weszła 1 lipca. Mija 100 lat od chwili nadania Czerskowi praw miejskich. Z tej okazji w środę (1.07) w sposób uroczysty obradowali tu rajcy, a ich posiedzenie obserwowali wyjątkowi goście. Byli wśród nich samorządowcy, parlamentarzyści, przedstawiciele służb i partnerskiego miasta Boizenburg. Były burmistrz tego niemieckiego miasta odebrał tytuł Honorowego Obywatela Gminy Czersk, a trójka jej mieszkańców - Zasłużonych dla Gminy Czersk. To społecznicy i wszyscy związani z Ochotniczą Strażą Pożarną.
- Ten honorowy tytuł chciałbym zadedykować wszystkim strażakom z mojej kochanej gminy Czersk. - To dla mnie wielki zaszczyt otrzymać tę nagrodę, jestem za to niezmiernie wdzięczny.
Mówili ze sceny w hali sportowej czerskiej ´jedynki´, Zbigniew Bielawski oraz Harald Jäschke.
Oprócz druha Bielawskiego z Będźmierowic, Zasłużonymi dla Gminy zostali też Stanisław Leszczyński z Czerska oraz nieżyjący już Ludwik Czerniejewski z Rytla.
Oczywiście z okazji jubileuszu płynęły podziękowania i życzenia. My o te drugie zapytaliśmy wojewodę pomorską.
Aby władze, zarówno pan burmistrz, jego pracownicy, jak i rada miasta, przewodniczący, podjęli takie działania, aby ci mieszkańcy chcieli tutaj pozostać. Aby młode pokolenia, ludzie młodzi chcieli tutaj pozostać. I to jest duże wyzwanie, bo do tego trzeba dobrej jakości życia, dobrej infrastruktury. Wydaje się, że dzisiaj Czersk jest na bardzo dobrej drodze, aby takim miastem właśnie być.
Życzyła Czerskowi Beata Rutkiewicz.














