
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoJeszcze niedawno domowy manicure kojarzył się z kompromisem. Efekt "jak z salonu" miał być zarezerwowany dla profesjonalistek, a każda próba zrobienia paznokci samodzielnie kończyła się frustracją, krzywym lakierem albo sprzętem, który po miesiącu lądował na dnie szuflady. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
W mediach społecznościowych trudno nie zauważyć ogromnego boomu na domowe stanowiska beauty. Kobiety pokazują swoje małe "mini salony" w mieszkaniach, organizują wieczory manicure z przyjaciółkami, a frezarki i lampy UV przestały być sprzętem zarezerwowanym wyłącznie dla profesjonalnych gabinetów kosmetycznych.
I co ciekawe — dla wielu osób nie chodzi już wyłącznie o oszczędność pieniędzy.
Coraz więcej kobiet mówi wprost: największą zmianą jest wygoda.
Nie trzeba:
Domowy manicure można zrobić wieczorem przy serialu, kawie albo podczas spokojnego weekendu. Dla części osób stał się nawet formą relaksu.
W sieci pojawia się też coraz więcej nagrań pokazujących, że współczesny sprzęt beauty jest znacznie prostszy w obsłudze niż jeszcze kilka lat temu. Nowoczesne frezarki są cichsze, lżejsze i bardziej intuicyjne, a lampy UV zajmują niewiele miejsca i mieszczą się nawet na małym biurku.
Zmieniło się również podejście do samego "domowego beauty".
Jeszcze kilka lat temu dominował plastikowy sprzęt i przypadkowe akcesoria kupowane w pośpiechu. Dziś wiele osób tworzy estetyczne stanowiska manicure inspirowane Pinterestem czy Instagramem — z organizerami, minimalistycznymi lampami i sprzętem, który po prostu dobrze wygląda.
To właśnie dlatego filmy pokazujące "setupy beauty" osiągają dziś milionowe wyświetlenia.
Dla części użytkowniczek manicure przestał być wyłącznie zabiegiem kosmetycznym. Stał się elementem codziennego rytuału i sposobem na chwilę dla siebie.
Kosmetolożki zwracają uwagę, że wiele osób na początku kupuje przypadkowy sprzęt z internetu, kierując się wyłącznie ceną.
Efekt?
Urządzenia bywają głośne, niewygodne lub mają zbyt małą moc, przez co cały manicure trwa dłużej i szybko zniechęca do dalszej nauki.
Dlatego osoby zaczynające przygodę z domowym manicure coraz częściej wybierają sprzęt podobny do tego, którego używa się w salonach kosmetycznych — tylko w wersji dostosowanej do użytku domowego.
Przykłady takich urządzeń oraz akcesoriów można znaleźć m.in. tutaj: AlmaMed.pl
Jeszcze niedawno wiele osób traktowało domowy manicure jako chwilową modę z internetu. Dziś wszystko wskazuje na to, że trend zostanie z nami na dłużej.
Powód jest prosty:
A patrząc na rosnącą popularność takich treści w social mediach, można odnieść wrażenie, że to dopiero początek.
Autor: Robert Sroka
Słuchaj w: