Przez całą pierwszą rundę w I lidze piłki ręcznej Handball Czersk wygrał jedno spotkanie. Już w pierwszym meczu rundy rewanżowej odniósł drugie zwycięstwo w sezonie - pokonał na wyjeździe sąsiada z tabeli Sambora Tczew 40:34.
Po raz pierwszy w tym sezonie czerszczanie zdobyli tyle bramek w jednym spotkaniu. Najwięcej, bo siedem rzucił powracający do Handballu Maksymilian Linda, a dorobek bramkowy rozłożył się na 10 szczypiornistów czerskiego klubu.
"To były dobre zawody w naszym wykonaniu, choć nie były idealne" - mówi Weekend FM trener Handballu Radosław Steege.
Na pewno jest już jakiś zwiastun, jakieś światełko że tak powiem w tunelu, bo nasza gra uległa poprawie, jeśli chodzi o grę w defensywie, a z drugiej strony też również i w ataku dołączył do nas Maks Linda, który grał z nami w zeszłym sezonie, także to tempo trochę przyspieszyło. Również tutaj Karol Radecki do nas powrócił po kontuzji dłoni, także mam nadzieję, że będziemy szli ciągle do przodu.
W tabeli I ligi Handball Czersk nadal jest przedostatni. O pierwsze w tym sezonie zwycięstwo przed własna publicznością powalczy 10 lutego w meczu z SMS-em ZPRP Kwidzyn.
I liga, grupa A: Sambor Latocha Agropom Tczew - MKS SPR Polska Handball Czersk 34:40 (13:18)
Handball: Kamil Spychalski, Kamil Klunder - Maksymilian Linda (7 bramek), Karol Radecki (6), Dawid Tadrzak (6), Szymon Makowiecki (5), Łukasz Krasucki (4), Sebastian Pstrąg (3), Michał Rostankowski (3), Daniel Andersen (2), Szymon Scharmach (2), Damian Rostankowski (2), Mateusz Orłowski, Mateusz Lenz, Mateusz Łoński, Paweł Jakubowski, Jakub Przedpełski. Trener: Radosław Steege.














