
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt.
Najpierw podłożył ogień, potem poszedł do domowników na kawę i pomógł przy ich ewakuacji. Policja zatrzymała 50-latka podejrzanego o podpalenie budynków gospodarczych przy ulicy 8 Marca w Kościerzynie. Ogień wybuchł w poniedziałek (15.12.) rano. Pożar strawił kompleks obiektów, m.in. stodołę i garaż z wyposażeniem. Zagrożone były również budynki mieszkalne. Z żywiołem walczyło 10 zastępów straży pożarnej. Policjanci mają już ustalenia w tej sprawie:
50-latek około godziny 6:10 przyszedł na teren posesji jego znajomych, wszedł do pomieszczeń gospodarczych, gdzie dokonał podpalenia. Następnie udał się do domu, tam z domownikami pił kawę, a w momencie, kiedy usłyszał że jest pożar, pomógł też również przy tej ewakuacji z tego budynku, gdzie wszyscy domownicy, goście musieli opuścić ten budynek przez okno na ulicę 8 Marca.
Piotr Kwidziński
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Kościerzynie Piotr Kwidziński.
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu wielkich rozmiarów. Grozi mu do 10 lat więzienia. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt.
Słuchaj w: