Cztery osoby usłyszały zarzuty po dramatycznym zdarzeniu na basenie w Kościerzynie. W sierpniu 2024 roku topił się tu 8-letni chłopiec. Z wody wyciągnął go świadek, który zauważył bezwładnie dryfujące dziecko. Po natychmiastowej reanimacji przez ratowników chłopiec odzyskał funkcję życiowe, ale nieprzytomny trafił, najpierw do szpitala w Kościerzynie, a potem na OIOM Szpitala Dziecięcego "Polanki" w Gdańsku. Przez jakiś czas przebywał w stanie śpiączki farmakologicznej. Postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura w Kościerzynie. Jak dowiedziało się radio Weekend FM, zarzuty w tej sprawie usłyszały cztery osoby:
To jest nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, z nieumyślnym spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za przestępstwa te grozi maksymalnie kara do trzech lat pozbawienia wolności. Zarzutami zostały objęte cztery osoby, to jest dwóch ratowników z basenu w Kościerzynie i dwóch opiekunów z grupy kolonijnej.
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński. Jak dodaje, postępowanie znajduje się na końcowym etapie. Prokuratura planuje zakończenie sprawy i skierowanie do sądu aktu oskarżenia na przełomie listopada i grudnia tego roku.














