Najpierw właściciel zauważył, że w magazynie brakuje kilku rzeczy, a potem przejrzał monitoring i zobaczył w swojej firmie obcego człowieka. Bytowska policja zatrzymała 34-latka, który włamał się do jednej z miejscowych firm.
- Po sprawdzeniu okazało się, że dostał się do środka przez wypchnięcie okna - mówi Weekend FM oficer prasowy policji w Bytowie Dawid Łaszcz.
Ukradł 21 sztuk różnych elektronarzędzi w tym wkrętarki, szlifierki czy kamerę termowizyjną. Łączna wartość skradzionych rzeczy to ponad 20 tysięcy złotych. Sprawą natychmiast zajęli się policjanci kryminalni, którzy jeszcze tego samego dnia zlokalizowani podejrzanego. 34-latek przyznał, że to on dokonał kradzieży. W jego mieszkaniu odnaleziono przedmioty, które wróciły do właściciela.
34-latkowi grozi do 10 lat więzienia.














